 |
Moja droga Forum religijne
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 12:21, 28 Wrz 2010 Temat postu: |
|
|
Przypominam, że jest to watek dot. Świadków Jehowy, więc o księżach i KK nie ma co się rozpisywać.
Jacek napisał: | A tak na poważnie to może zapytajmy Bobo dlaczego Świadkowie Jehowy pukają do naszych drzwi ? Mormoni z tego co wiem chodzą i głoszą tylko przez pierwsze dwa lata jak się zostaje Mormonem katolicy w ogóle nie głoszą inne religie chyba też nie a jak jest u SJ i czy jest to np. uzasadnione biblijnie? |
Więc Bobo odpowie:
Świadkowie Jehowy poważnie potraktowali nakaz i przykład pozostawiony przez Jezusa. A ten rzekł swoim uczniom:
A idąc głoście, mówiąc: 'Przybliżyło się królestwo niebios'. (Mat.10:12)
Gdy wysłał 70 uczniów wysłał ich po dwóch do określonych miast:
Następnie Pan wyznaczył siedemdziesięciu innych i posłał ich przed sobą po dwóch do każdego miasta i miejsca, do którego sam miał przyjść. Potem przemówił do nich: "Żniwo wprawdzie jest wielkie, lecz pracowników mało. Proście zatem Pana żniwa, aby wysłał pracowników na swe żniwo. (Łuk. 10:1,2)
Jezus zapoczątkował dzieło głoszenia o Królestwie i pokazał zarazem jak to robić. Po dwóch, po kolei, do każdego domu a nawet człowieka:
Gdziekolwiek wejdziecie do domu, powiedzcie najpierw: 'Pokój temu domowi'. (Łuk. 10:5)
Jezus, odchodząc do nieba, polecił wszystkim swoim uczniom:
19 Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego,
20 ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy". (Mat. 28:19,20)
Działalność głoszenia miała więc być kontynuowana aż do końca.
I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec. (Mat.24:14)
Więc SJ to robią z założenia, gdyż tak chciał Jezus, pokazał i poinstruował, jak z Dobrą Nowiną dotrzeć do jak największej liczby osób nie gubiąc po drodze skuteczności w nauczaniu. Bo dotrzeć do ludzi w epoce mediów, to dziś dość proste. Ale żeby 'uczyć' kogoś to... już trzeba osobiście się spotkać z chętnym. A kto jest chętny? Właśnie dlatego trzeba wstać z wygodnego fotela, ruszyć się i wyjść z domu, zapukać do innego i zapytać...
... dlatego SJ głoszą od domu do domu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ColdFireAngel
Przewodnik

Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 2/5
|
Wysłany: Pią 0:20, 08 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
maraskin napisał: | Tak wielu urąga ŚJ że zaczynam się zastanawiać czy czasem nie są bliżej Prawdy od innych...". |
A co masz na tyle narąbane we łbie, że im bardziej bedziesz outsiderem tym lepiej się poczujesz? Czy ty naprawdę opierasz swoje przekonania o takie brednie? Nikt ich nie rozumie, ojej muszą znać prawdę. Stary co ty gadasz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Jacek
Stały bywalec

Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 8:44, 23 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Bobo , czy starsi zboru mogą udzielać ślubu nowożeńcom tak jak np. księża w Polsce czy w innych krajach ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 9:51, 10 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Jacek napisał: | Bobo , czy starsi zboru mogą udzielać ślubu nowożeńcom tak jak np. księża w Polsce czy w innych krajach ? |
Nie. W Polsce nie spotkałem przypadku aby SJ miał prawo jak urzędnik SC. Być może jest to możliwe ale... jak na razie, świecki urzędnik udziela ślubu a potem, jeśli para młoda sobie życzy, to na Sali Kr. wobec Boga i zboru może przeprowadzić swoją ceremonię wraz z przysięgą.
Z tego, co wiem, w innych krajach SJ mogą udzielać ślubu tak jak urzędnik. Ale procedury prawnej nie znam.
madźka. napisał: | No i jest głoszona. Słyszałeś może np. o misjach? |
Co prawda to wątek o SJ ale, skoro madźka wspomina o głoszeniu przez katolików w ramach tzw. misji to...
Mały cytatcik dot. masakry, kiedy to madźka miała zaledwie kilka latek, więc może nie pamięta:
Cytat: | Jak dotąd za współudział w ludobójstwie oskarżono w Rwandzie ponad 20 księży i zakonnic, skazano dwóch – na karę śmierci. |
A tu link do całego artykułu w gazecie POLITYKA:
[link widoczny dla zalogowanych]
Co robią więc misjonarze w krajach trzeciego świata?
Oczywiście, zaraz pojawią się wypowiedzi o pomocy humanitarnej, szpitalach, walce o prawa człowieka i o wszystkich tych dobrych rzeczach tylko... nic, albo prawie nic o skuteczności ewangelizacji biblijnej.
Ruanda to tylko jeden przypadek. A o tzw. 'Teologii wyzwolenia' w Ameryce Łacińskiej słyszała...? Toż to ciekawe zjawisko, sprawiające iż owa teologia, zwana też 'dzieckiem Watykańskiego Soboru II' angażowała misjonarzy i duchownych w politykę po uszy. Mówi się nawet o porażce KK w Ameryce Łac. Jak kogoś to interesuje to link:
[link widoczny dla zalogowanych]
Więc... nie ulegałbym mitom, że misjonarze (pomijam szlachetne jednostki oczywiście) ewangelizują i niosą Słowo Boże. Jeśli już pomagają to głównie pod względem humanitarnym, a to przecież nie jest głównym zadaniem dla kaznodziei. Naśladowca Jezusa głosi dobrą nowinę o królestwie Bożym.
Kto, komu i gdzie się ją głosi?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Bobo dnia Śro 10:32, 10 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Czw 8:15, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Bobo, Ty tylko potrafisz najeżdżać na kościół i to jest chyba Twoją misją.
Cytat: | (pomijam szlachetne jednostki oczywiście) |
Wybacz, ale chyba nie jednostki.
Pozdrawiam serdecznie..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 9:19, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
madźka. napisał: | Bobo, Ty tylko potrafisz najeżdżać na kościół i to jest chyba Twoją misją. |
Żadne tam najeżdżane. Gazety się o tym rozpisują, podawane są ogólnodostępne fakty a ja słyszę tu na forum wypowiedzi jakby z kosmosu.
To nie najeżdżanie a uświadamianie nieczytającej madźki
Za pozdrowienia dzięki, serdeczne! I wzajemnie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
salwinia
VIP

Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 11:49, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Bobo, to jak opinia publiczna kształtuje nam wizerunki ludzi i grup społecznych mogliśmy się wszyscy przekonać przed i po katastrofie smoleńskiej.
Więc uważałabym z tymi opiniami w gazetach.
A to nie są przykłady z kosmosu, tylko... z ŻYCIA, a nie z gazety.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 12:32, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Cóż... gdybym miał z ŻYCIA podawać i cytować, co ludzie mówią o duchownych, podczas głoszenia to... złapałabyś się za głowę
Pomijam oczywiście wyjątki...
Najczęściej to zdzierstwo, panienki, a ostatnio to pedofilstwo. Np. gość opowiadał mi jak został rozczarowany księdzem, który był jego przyjacielem. Pomagał ludziom aż... przyszła policja i został aresztowany. Sąd wyrok, odsiadka za pedofilstwo. Udowodniono. Gość tak klął rozczarowany, że hej! Nawet byłem w tej parafii.
W sąsiedniej, gdy pukałem na plebanię, kucharka uprzejmie powiedziała iż ksiądz nie ma czasu, gdyż się przeprowadza. W sąsiednich domach ludziska sami wygadali się dlaczego. Panienka i dziecko.
Gdyby brać z ŻYCIA opinie, to byłyby jeszcze gorsze niż w gazetach. Bo niby skąd taka nagonka na duchownych w Polsce? Za uczciwość, sumienność i czystość moralną?
Czy wiecie jak we Francji potocznie określa się pedofila? Księżulo... tak tam to się już kojarzy.
Madźka... ty raczej uważaj, bo tak blisko z nimi jesteś, że aż się boję o Ciebie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Czw 14:43, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Bobo, nie musisz mnie uświadamiać, bo ja czytam i wcale nie mam wyidealizowanego kościoła...
A z najeżdżaniem chodziło mi o to, że nie jaki temat np. misje się podejmie, to z Twoich ust muszą lecieć słowa, które mówią źle o kościele... tylko o tym potrafisz mówić, bo w tym chyba jesteś mistrzem. Spróbuj być mistrzem w zauważaniu dobra...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 19:20, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Zbyt dobrze czytam Twoje posty, madźka i te Twoje wtrącenia dot. SJ. Szybko się uczę więc... i metodę przyjąłem podobną. Tyle, że Ty żyjesz w błogiej nieświadomości a ja cytuję. Powołuje się na fakty...
Skoro to temat o Świadkach Jehowy to... przecież nie ma co poruszać tu innych spraw. Tych, że wyznawcy KK też głoszą też... bo:
1. temat dot. SJ
2. wyznawcy KK wcale nie głoszą. Raczej tylko mówią o tzw. ewangelizacji. Ale w praktyce to...
Jakieś pytania dot. Świadków Jehowy?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Czw 20:36, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Ja nie żyję w nieświadomości i sobie nie wyciągaj błędnych wniosków, bo traktujesz mnie jak jakąś biedną katoliczkę, która nie wie, co się dzieje. Jestem katoliczką w pełni świadomości.
No nie w ogóle nie głoszą Ewangelii... kurcze, to ja dopiero bym teraz musiała sobie fakty w mity pozamieniać, żeby się z Tobą zgodzić. Z resztą znasz coś takiego, żeby twa lewa ręka (czy prawa- nei pamiętam jak jest) nie widziała, co czyni lewa (czy prawa). Bardzo ciekawy fragment z Pisma... Bobo żyjesz mediami, a media mają to do siebie, że raczej kościoła w dobrym świetle nie przedstawiają. Media szukają sensacji... bo to kręci ludzi, a więc oglądalność większa. A więc afery trzeba nagłaśniać, a po co nagłaśniać (z taką samą intensywnością dobra kościoła). Z resztą byłam na wielu wykładach poświęconym tematom o mediach i wiedząc jak to wszystko powstaje, to patrzę na wszystko z dystansem i nie przyjmuję nic bez krytyki. Tym bardziej, że to co słyszę w mediach, to często oglądam na własne oczy całkowite przeciwieństwo. Oczywiście nie mówię, że zła nie ma, bo jest... I też się z tym spotkałam... ale nie mogę wymagać doskonałości od ludzi grzesznych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 23:09, 11 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | No nie w ogóle nie głoszą Ewangelii... kurcze, to ja dopiero bym teraz musiała sobie fakty w mity pozamieniać, żeby się z Tobą zgodzić. |
Może lepiej zapytać samych duchownych o to czy głoszą? Napisałem wcześniej, że jak już, to mówią o ewangelizacji ale... jak ona wygląda? Jezus pokazał bo zapoczątkował owo dzieło. Pokaż mi czy ktoś w KK to tak robi jak On.
Jak donosi gazeta New York Newsday, Kościół rzymskokatolicki znowu kieruje uwagę na ewangelizację. Dostojnicy kościelni są zaniepokojeni utratą mnóstwa wiernych, którzy przechodzą do innych ugrupowań religijnych. Dlatego też papież Jan Paweł II wzywał do „nowej ewangelizacji” i właśnie w tym celu powołał organizację pod nazwą Ewangelizacja 2000. „W zakres jej działalności wchodzi nawet głoszenie od domu do domu, a więc metoda, która zwykle kojarzy się ze Świadkami Jehowy i innymi wyznaniami chrześcijańskimi” — podaje Newsday.
JAKIEŚ 40 lat temu na posiedzeniu Światowej Rady Kościołów jej członkowie zostali zachęceni do „rozbudzania ducha ewangelizacji” i przygotowywania swych wiernych do „niesienia ewangelii”. Pięć lat później duchowny katolicki John A. O’Brien pisał, że trzeba pozyskiwać nowych uczniów, „idąc do nich”, nie zaś tylko „siedząc w domu”. A w styczniu 1994 roku papież Jan Paweł II oświadczył: „Nie pora się wstydzić ewangelii, pora głosić ją z dachów domów”.
Te sporadyczne zachęty do ewangelizacji najwyraźniej trafiają w próżnię. W australijskiej gazecie Illawarra Mercury napisano: „Szacowni katolicy z południowego wybrzeża nie są skorzy do potraktowania swej wiary tak jak Świadkowie Jehowy”. Pewien człowiek powiedział, że ewangelizacja po prostu „nie leży w naturze katolików”. Inny tłumaczył: „Kościół powinien przyciągać do siebie ludzi, ale nie przez pukanie do ich drzwi. Chyba lepiej wykorzystywać szkoły lub drogę listowną”. Nawet biskup z miejscowej katedry nie był pewny, jak interpretować słowa papieża. „Zachęcamy ludzi do stosowania poznanej ewangelii w życiu osobistym” — oświadczył. „Czy jest to równoznaczne z chodzeniem od domu do domu, to inna sprawa”. Całą sytuację najlepiej podsumowuje nagłówek w gazecie: „Katolicy nie usłuchają papieskiego wezwania do głoszenia”.
A nawet, jak pojawi się jakiś zryw i ktoś wybierze się od drzwi do drzwi to i tak mylą go ze ŚJ.
W 2006 roku do ludzi opalających się na plażach włoskiej wyspy Elby podchodzili młodzi katolicy. Zachęcił ich do tego biskup diecezji Massa Marittima-Piombino. Powiedział im, że jeśli naprawdę chcą być (i pozostać) chrześcijanami, muszą głosić prawdy swej wiary. Według gazety Il Tempo zaskoczeni wczasowicze najczęściej pytali: „Kim jesteście? Świadkami Jehowy?”
Ale... KK ma pewien pomysł! Co z obcymi cywilizacjami?
Kościół katolicki wciąż rozważa zagadnienie ewangelizacji nowych światów. Astronomowie Stolicy Apostolskiej zajmujący się poszukiwaniami inteligentnych form życia w przestrzeni kosmicznej próbowali już przewidzieć teologiczne następstwa takiego odkrycia. „Czy chrzcić istoty pozaziemskie? Dlaczegóż by nie?” — pyta jezuita George Coyne, dyrektor obserwatorium watykańskiego we Włoszech. „Jeżeli pewnego dnia uda się nam z nimi spotkać, będziemy musieli zająć się tą sprawą”. Coyne wyobraża to sobie w następujący sposób: „Przede wszystkim będziemy musieli zadać tym istotom kilka pytań, takich jak: ‚Czy kiedykolwiek doszło u was do czegoś, co przypominałoby przeżycia Adama i Ewy, to znaczy do grzechu pierworodnego?’ oraz związane z tym pytanie: ‚Czy wy też mieliście jakiegoś Jezusa, który was odkupił?’” Jeśli odpowiedzą przecząco, wtedy „na pewno wyłoni się kwestia, jak im głosić ewangelię”.
Brawo! UFO-ludków ewangelizować ale... do ludzi... to nie wypada.
Duchowni KK trochę ubolewają nad fiaskiem w ewangelizowaniu.
W RFN biskup Karlheinz Stoll w pewnym liście do zarządów kościelnych około 4200 parafii przedstawił program, który miał pobudzić do „ewangelizacji przy drzwiach”. Komentując znikomą skuteczność kampanii ewangelizacyjnych w przeszłości, niemiecka gazeta Rheinischer Merkur/Christ und Welt donosiła, że do osiągnięcia prawdziwego sukcesu potrzeba czegoś więcej niż tylko strategii i programów. Powiedziano w niej, iż wszystkie dotychczasowe przedsięwzięcia zmierzające do podbudowania wiary wiernych, miały słabą stronę, którą można ująć w słowach: „Mamy dziś wielu wyspecjalizowanych kaznodziejów, ale brak nam sług Bożych, którzy by chodzili od drzwi do drzwi i od człowieka do człowieka”.
Niedawno w wieku 91 lat zmarł kardynał Suenens z Belgii, jeden z inicjatorów katolickich ruchów ekumenicznych i charyzmatycznych. Belgijska gazeta Het Belang van Limburg pisze, że chociaż Suenens dokonał wiele, nie zrealizował marzenia życia. Jak oświadczył jego następca kardynał Danneels, Suenens „zawsze pragnął, żeby chrześcijanie stali się bardziej aktywni. (...) Zadawał sobie pytanie, czy powinniśmy chodzić od domu do domu jak Świadkowie Jehowy. I w końcu doszedł do wniosku, że nie jest to zła metoda. Często można było od niego usłyszeć: ‚Tylko wtedy jesteś dobrym chrześcijaninem, jeśli uczyniłeś nim kogoś innego’”.
„KATOLICY idą z ewangelią od domu do domu” — obwieścił nagłówek w gazecie The Providence Sunday Journal z 4 października 1987 roku. Jak dalej wyjaśniono, jednym z głównych celów tej inicjatywy było „pobudzenie niepraktykujących parafian do większej aktywności religijnej”. W artykule znalazła się następująca wypowiedź księdza Johna Allarda, przełożonego urzędu katechetycznego diecezji Providence: „Owszem, trzeba się liczyć z bardzo chłodnym przyjęciem. Ludzie będą mówić: ‛Chodzą jak ci Świadkowie Jehowy’. Ale czyż Świadkowie Jehowy nie odnoszą sukcesów? Założę się, że w każdej Sali Królestwa naszego stanu [Rhode Island, USA] znajdziecie zbory pełne byłych katolików”.
Tak więc... jeśli mówimy o ewangelizacji w kontekście KK to raczej należy mieć na myśli... jej kryzys.
Czy ktoś ma jakieś pytania do SJ? Zapraszam, jeśli tylko będę wiedział...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Pią 9:06, 12 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Bobo, że czegoś w mediach nie pokazują, to nie znaczy, że tego nie ma... Ale racja katolicy nie głoszą tak jak Świadkowie i to jest na szczęście tak nie głoszą...
Moim zdaniem "metoda" Świadków nie jest dobra i tyle.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Pią 9:07, 12 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 14:28, 12 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Moim zdaniem "metoda" Świadków nie jest dobra i tyle. |
A tak w ogóle to... jaki jest cel ewangelizacji? Zobacz... tyle lat upłynęło od Adama o Jezusa i jakoś nikt nie głosił. Naród Wybrany rozrastał się nie poprzez głoszenie ale przez rodzenie dzieci. Dlaczego Jezus zaczął głosić i co chciał osiągnąć? Dlaczego uczył tego swoich uczniów? Jeśli zrozumiesz co miało być osiągnięte i jaki obszar miał objąć ta działalność to... metoda okazuje się bardzo dobra. Wręcz jedyna... ale musisz najpierw pojąć cel ewangelizacji.
A że katolicy nie głoszą jak SJ to... wiadomo. Po pierwsze: powinni uczyć o królestwie. A jak to robić skoro królestwa dla katolików to... abstrakcja? Nie ma tematu do głoszenia.
Nawoływania JPII do głoszenia na wzór SJ jest wymowne. Gdyby wcześniej był dobrze to papież by nie musiał czynić tak zawstydzającego katolików porównania, nie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Pią 19:58, 12 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
A czy Izraelici dostali od Boga nakaz głoszenia (rozumienie Świadków)?
Może powiem, o co mi chodziło... Uważam za złą metodę głoszenie słowem i zaczynanie dyskusję od "przyjdź królestwo Boże" (armagedon), ale rozumiem, że Świadkowie są w tym mistrzami, a więc to robią... Ja popieram ukazywanie Boga, Jego miłości itd. A co powinni katolicy robić, to nie musisz mówić.
Uczyć o królestwie, ale tutaj jeszcze metoda... itd. bo to szerokie pojęcie musisz przyznać.
Bobo zgadzam się z tym, że jest wielu katolików, którzy nawet nie wiedzą w co wierzą, a więc nawet nie wiedzą, co powinni głosić, chociażby swoim życiem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 22:15, 12 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Uważam za złą metodę głoszenie słowem i zaczynanie dyskusję od "przyjdź królestwo Boże" (armagedon), ale rozumiem, że Świadkowie są w tym mistrzami, a więc to robią... |
A co złego w metodzie głoszenia słowem? Jeśli chcesz naśladować Jezusa w ewangelizacji to... czyż nie zasłynął przede wszystkim jako nauczyciel? A jak Jezus głosił jak nie słowem?
Apostołowie też mieli nakaz: Idźcie i nauczajcie...
Jak nauczać bez słowa?
W dziejach 6:1-4 masz taką historię:
"A w tych dniach, gdy przybywało uczniów, doszło do tego, że Żydzi mówiący po grecku zaczęli szemrać przeciwko Żydom mówiącym po hebrajsku, ponieważ przy codziennym podziale przeoczano ich wdowy. 2 Toteż dwunastu przywołało do siebie owo mnóstwo uczniów i rzekło: „Nie jest stosowne, żebyśmy pozostawili słowo Boże, a rozdzielali pokarm na stoły. 3 Dlatego, bracia, wyszukajcie spośród siebie siedmiu mężczyzn mających dobre świadectwo, pełnych ducha i mądrości, żebyśmy mogli ich wyznaczyć do tego koniecznego zajęcia, 4 my zaś będziemy się oddawać modlitwie i usługiwaniu słowem”"
Jednak nauczanie słowem było priorytetem.
A to o Pawle:
"Kiedy zaś i Sylas, i Tymoteusz przybyli z Macedonii, Paweł zaczął się pilnie zajmować słowem, dając Żydom świadectwo, aby dowieść, że Jezus jest Chrystusem. " (Dzieje 18:5)
itp. Ewangelizacja, wzorem pierwszych chrześcijan polegała na słownym przekazywaniu prawdy. (czyny, owszem, musiały iść w parze).
Więc... może spróbuj jakiejś innej metody, jeśli nie od słowa. Skoro chcesz przybliżać Boga, jego miłość to... jak będzie wyglądał twój początek rozmowy?
Wyobraź sobie, że chcesz mnie zagaić. Jak zabrzmią twoje pierwsze słowa? Masz jakąś lepszą metodę?
Byłaś kiedyś na jakiejś ewangelizacji? Głosiłaś? Zapukałaś kiedykolwiek do czyichś drzwi? A może ewangelizowałaś na ulicy? Jeśli tak, to podziel się lepszą metodą.
Jak zagajasz przechodnia?
Po drugie... nie wiem dlaczego ale... chyba nie masz pojęcia ile różnych wstępów każdy SJ może wypowiadać na początku. Znajdź sobie kiedyś w necie ks. pt. Prowadzenie rozmów na podstawie Pism. Znajdziesz tam wiele tematów, które mogą zainteresować człowieka... jednak chyba tylko dwa na temat końca świata. O armagedonie nie ma żadnego...
Może Ty, madźka, jakoś prowokujesz SJ i ci, dostrzegając twoją fizjonomię zaczynają od... 'Koniec świata!!!' ? (sorry, to taki zarcik, bo przecież wszyscy wiedzą z Bobo na czele, że pysiaka masz ślicznego )
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Bobo dnia Pią 22:20, 12 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Sob 13:09, 13 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Zbyt płytko rozumiesz moje słowa. Ale cóż...
No jakoś ja milczę, a oni zaczynają o końcu...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 16:29, 13 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Bo widzisz... ja to najczęściej zaczynam o szczęściu. Gdzie go szukać i co jest źródłem. Piękny, biblijny temat.
A nawet jak ktoś zacznie nawiązując do... końca to, co w tym dziwnego?
Wszak się on bliża i ludzi czasem trzeba potrząsnąć aby ich to nie zaskoczyło.
Przecież SJ sami w sobie są znakiem końca...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
madźka.
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 20 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Sob 17:23, 13 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Przecież SJ sami w sobie są znakiem końca.. |
Zgadzam się...
Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą
mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi.
-- Łk 21,08
Dobra, Bobo.. wiem, że nie o to Ci chodziło. Ale ja mówię ze swojego punktu widzenia, a rozumiem, że Ty uważasz, że to Wy głosicie tą Dobrą Nowinę przed paruzją. Ale ja mam informacje, że Ewangelia jest głoszona od 2tysięcy lat, a nie od roku 1914 czy jakiegoś tam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Elementnieba
VIP

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków...
|
Wysłany: Sob 18:23, 13 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Ja bardzo cenię tę religię... Nie proszą się o pieniądze, nie pożądają władzy.
Znają Biblię
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lestath
VIP

Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 1:28, 14 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
nie pożądają władzy, hmmm ... od takiego stwierdzenia bym się powstrzymał, bo tak naprawdę to nikt nie ma pojęcia, co chce ktoś inny. SJ niestety nie mają możliwości, by się w tej roli sprawdzić, bo najzwyczajniej silniejszą, albo lepiej ujmę to jako większą grupą są katolicy. Kościół Katolicki też niby od początku do władzy nie dążył, co szybko się zmieniło, bo mieli taką możliwość.
Znają biblię... nieliczne bardzo osoby spotkałem, które ją znają, 80% ma wyuczone pojedyncze cytaty, a kiedy pojawi się ktoś kto trochę się orientuje, nagle się gubią. Jednak są jednostki, które mnie zadziwiają wiedzą swoją, takie jakich wśród katolików nie spotkałem jeszcze.
Czy religię taką ja cenię... hmm nie powiem tak, gdyż nie znam dokładnie doktryny moralnej tej religii, z katolicką się nie zgadzam, pomijam tu już boga, aniołów i szatana, tylko o same zasady postępowania chodzi, jak np impotencja i małżeństwo, a gdy nazwałem to dyskryminacją pewien ksiądz świętokradztwem i ekskomuniką mi groził. Religię w tym sensie teraz nie oceniam pod względem ich wyznawców, bo w takim wypadku żadnej bym musiał nie szanować, bo niestety ale 99% wg mnie nie stosuje się do zasad własnej religii, chyba, ze dopuszcza ona pełną dowolność jak np. CoS
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Elementnieba
VIP

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków...
|
Wysłany: Nie 15:55, 14 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Lestath napisał: | nie pożądają władzy, hmmm ... od takiego stwierdzenia bym się powstrzymał, bo tak naprawdę to nikt nie ma pojęcia, co chce ktoś inny. SJ niestety nie mają możliwości, by się w tej roli sprawdzić, bo najzwyczajniej silniejszą, albo lepiej ujmę to jako większą grupą są katolicy. Kościół Katolicki też niby od początku do władzy nie dążył, co szybko się zmieniło, bo mieli taką możliwość.
|
Racja
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 9:21, 16 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Jeśli się nie zna SJ i ich założeń to... można podejrzewać ich o różne rzeczy. Proponuję porozmawiać kiedyś ze SJ, jak zapukają do Waszych drzwi. A dowiecie się, że:
1. ŚJ z założenia nie angażują się w działania zmierzające do objęcia nawet tej lokalnej władzy. Nasz neutralność i niezaangażowanie w sprawy polityki jest raczej znana.
Gdyby SJ było więcej na ziemi to... co? Musieliby wtedy zmienić podstawowe założenia, które dla wielu SJ oznaczały kiedyś oddanie życia (neutralność sprawiała wtrącanie do obozów koncentracyjnych)
2. ŚJ są ŚJ właśnie dlatego, że swoją postawą i ustami głoszą o 'władzy' królestwa Bożego. Doszli do wniosku na podstawie Biblii, ze człowiek z założenia nie został stworzony do... rządzenia i nie ma ku temu predyspozycji, wszelkie próby panowania będą skazane na niepowodzenie (historia się kłania)
3. ŚJ wierzą, że wszelkie formy władzy ludzkiej będą usunięte przez Królestwo a ono samo będzie panowało z Jezusem na czele nad ludzkością.
Inaczej mówiąc... SJ przestaliby być SJ i ich istnienie stopiłoby się z KK, który to kiedyś właśnie tak się zachował. Chodzi mi o to, że za Augustyna zaczęto wyrażać pogląd iż Królestwo Boże to... kościół na ziemi a wszelkie wzmianki w Piśmie Św. nawiązujące do rozwoju królestwa zaczęto traktować jako okazję do... pomnażania dóbr ziemskich KK. Co, zresztą trwa do teraz.
SJ dostrzegając 'takie cóś' nie chcą iść dokładnie tą samą drogą dlatego w założeniu, są neutralni, nie ubiegają się o żadne stanowisko w rządzie a władzę oddają w ręce Jezusa. Taka postawa, sprawia, że nawet gdyby SJ było na ziemi nie 7 milionów ale 7 miliardów to i tak by nie zabiegali o władzę. Po co? By powielać błędy historii?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Elementnieba
VIP

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków...
|
Wysłany: Wto 11:48, 16 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
Bobo... znam kilku ŚJ- nie są tak idealni, jak może się zdawać. Możesz, i masz do tego prawo uważać, iż Wam nie zależy na władzy, ale trudno powiedzieć, jacy są wszyscy ŚJ.
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 14:06, 16 Lis 2010 Temat postu: |
|
|
To, co napisałem, nie dotyczy spojrzenia jednostki na władzę (choć tego bym się spodziewał po kimś, kto wchodzi do zboru SJ), ale założenie jako grupy jest takie. Np. gdyby jakiś SJ angażował się w działania polityczne (startował w wyborach, chciał zostać politykiem, zapisał się do jakiejś partii itp.) nie mógłby być SJ w dalszym ciągu.
Więc, nawet, gdyby jakaś jednostka miała tego typu ambicje to... może je realizować ale... już poza zborem. Bo o jakiej włazy my tu mówimy...? Chyba władzy w tym świecie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|