 |
Moja droga Forum religijne
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
barteko2
Początkujący

Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rymanów
|
Wysłany: Nie 13:39, 21 Paź 2012 Temat postu: skąd się wzięły dogmaty? |
|
|
Chciałbym aby ktoś opisał dokładnie skąd wzięły się poszczególne dogmaty w Kościele, tj.Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny ,Niepokalane Poczęcie,Najświętszej Maryi Panny,dziewictwo Maryi,Nieomylność papieża w sprawach wiary,Czyściec,Siedem sakramentów świętych( tutaj bym prosił o opisanie poszczególnych sakramentów Świętych).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 14:29, 21 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
ŁAŁŁ...Tu dajesz pole do popisu USEROWI, Marek MRB.
O ile sie nie mylę?
Sam jestem ciekaw tej odpowiedzi dlaczego tak, a nie inaczej
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
barteko2
Początkujący

Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rymanów
|
Wysłany: Nie 16:02, 21 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Ja sam wierzę w te wszystkie dogmaty, tylko po prostu gdy ktoś się mnie zapyta dlaczego wierzę bo on nie wierzy to nie potrafię mu odpowiedzieć. Chcę wiedzieć skąd się to wszystko wzięło, nie chcę podważać nauk Kościoła, wręcz przeciwnie... chcę go bronić i dlatego potrzebuję waszych odpowiedzi.
Może najpierw napiszę co ja o tym myślę:
Wszystkie dogmaty dotyczące Maryi są prawdziwe. Bóg wywyższył ją nad wszystkie istoty ziemskie gdyż była matką jego syna, naszego zbawiciela. Nie śmiem w to wszystko wątpić, gdyż uważam ją za swoją matkę i kocham ją bardzo, staram się od niej uczyć pokory gdyż jest jej wielkim przykładem. Ale jak mam wytłumaczyć to innym osobom, które nie są tak bardzo duchowe, chciałbym poprzeć to wszystko jakimś dowodem, choćby trochę wzbudzającym myśli o tym temacie w człowieku, który w to nie wierzy.
Nieomylność papieża w sprawach wiary:
Wiadomo, że Duch Święty działa cały czas w kościele i to właśnie dlatego papież posiada szczególne łaski, które pomagają mu prowadzić Kościół ku dobru, jednakże jak wytłumaczyć to komuś kto tego nie rozumie i twierdzi, że żaden człowiek nie jest nieomylny i neguje to, że Duch Święty pomaga mu, a jeszcze na dodatek dodaje, że Ojciec święty wykorzystuje swoją władzę(nieomylność) do podejmowania złych decyzji m.in na soborach.
Czyściec:
Tu można powiedzieć, że Duch Święty na przestrzeni wieków działał i to on sprawił, że wiemy o nim, aczkolwiek znowu nie każdy w to uwierzy, zwłaszcza dlatego że nie ma na to dowodów(mogę się mylić).
Siedem sakramentów świętych:
No i sakramenty:
nurtuje mnie pytanie kiedy księża dostali taką władzę aby sakramenty pełnić( kto im nakazał, skąd wzięły się poszczególne sakramenty)
PS. Wybaczcie za wielką ilość pytań
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez barteko2 dnia Nie 16:22, 21 Paź 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 17:10, 21 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Jak juz mówiłem, niech inni kompetętni w tym temacie się wypowiedzą, którzy wierzą, tak jak ty.
Ja mam inne zdanie jezeli chodzi o twoje wnioski, ale nie chcę się wypowiadać, bo nie chcę burzyć twojej wiary.
Ważne że wierzysz w Boga
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
barteko2
Początkujący

Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rymanów
|
Wysłany: Nie 17:36, 21 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
uwierz mi, że wiele osób już próbowało mnie odwieść od wiary i im się nie udało właśnie chodzi mi o taką dyskusję, opinie za i przeciw.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:01, 21 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
barteko2 napisał: | uwierz mi, że wiele osób już próbowało mnie odwieść od wiary i im się nie udało właśnie chodzi mi o taką dyskusję, opinie za i przeciw. |
A ja proponuję aby najpierw podać dokładne definicję owych dogmatów, zanim rozgorzeje dyskusja.
Bobo
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
barteko2
Początkujący

Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rymanów
|
Wysłany: Nie 18:57, 21 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Dogmat – twierdzenie w religii lub szkole filozoficznej przyjęte bezwarunkowo i niepodlegające podważaniu. W starożytności również ustalenie prawne zgromadzenia ludu, senatu lub postanowienie władzy zwierzchniej miasta-państwa. Na gruncie bardziej ogólnym, jest to po prostu każde twierdzenie (świadomie lub nieświadomie), sens którego jest praktykowany. Wedle tej definicji, dogmatem może być na przykład kultura bądź społeczeństwo, w których bierze się udział choćby ze względu na brak jakiejkolwiek alternatywy.
Dogmat w Kościele katolickim
Według Katechizmu Kościoła Katolickiego, dogmat, to prawda-twierdzenie zawarte w Objawieniu Bożym, przedstawione członkom Kościoła przez Magisterium Kościoła w formie zobowiązującej do nieodwołalnego przylgnięcia przez wiarę. W pojęcie dogmatu wchodzą też inne zdefiniowane przez Nauczanie Kościoła twierdzenia, które mają konieczny związek ze stwierdzeniami zawartymi w Objawieniu (KKK 8 . O jakie twierdzenia chodzi, wyjaśnił Jan Paweł II w nocie uzupełniającej do Kodeksu Prawa Kanonicznego, gdy mówił o składaniu wyznania wiary przez osoby obejmujące urzędy kościelne.
hmm to chyba wystarczy prawda?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bobo
VIP

Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1957
Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 8:19, 22 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Cytat: | hmm to chyba wystarczy prawda? |
Nie chodziło mi o definicję dogmatu ale poszczególnych dogmatów, czyli, na czym polega dogmat o Wniebowzięciu NMP, na czym polega dogmat o nieomylności itd. Jak chcesz ich bronić to najpierw należałoby sprecyzować.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Prot
VIP

Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nottingham, UK
|
Wysłany: Pon 9:59, 22 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
barteko2 Twoje pytanie w pierwszym poście nie ma sensu.
Dogmaty jak i wiara, jak sama nazwa wskazuje wynikają z wiary a nie wiedzy. Nie ma żadnych dowodów na dogmaty, i jak ktoś szuka dowodów, to ich nie znajdzie. Ty nie nie potrzebowałeś dowodów, wiec inni jak będą chcieli tez nie będą musieli ich mieć. Wiara i dogmaty to takie twory jak " Hak " wiszący w powietrzu, nie masz pojęcia jak to wisi ale wiesz ze jest. Jak ktoś znajdzie dowody i wszystko wytłumaczy to już nie będzie trzeba wierzyć, bo wszytko będzie jasne.
Oczywiście ktoś powie, ze są teksty, które mówią na ten temat itp, ale z dowodami to to nie ma nic wspólnego.
Podam przykład mechanizmu wiary:
Wyobraź sobie ze płyniesz statkiem, jestes pod pokładem, i nagle jest alarm bo statek tonie.
Ty nie znasz planu statku i nie wiesz jak się wydostać. W tłumie ludzi, który jest w kolo ciebie znajduje się jeden, co mówi ze zna drogę. Wiec co robisz? Zaufasz mu i pójdziesz za nim czy będziesz kombinował sam? Sprawa jest prosta, jak znajdzie jeden co wie, ale jak kilku krzyknie ze wiedza i każdy przedstawi przeciwne drogi? Wtedy musisz zajrzeć w głąb siebie, zapytać się siebie, musisz umieć wysłuchać co sam z głębi duszy mówisz do siebie. Wtedy na tej podstawie podejmujesz decyzje. Nie ma żadnych dowodów, ze któraś z osób wie na pewno co robi, ale mimo tego można w jakiś sposób wyczuć, która sprawia wrażenie bardziej zaufanej i kumatej.
Ludzie co ciebie pytają o dowody tak naprawdę muszą sami wybrać swojego przewodnika. Aby to zrobić, muszą umieć zagłuszyć glosy swoich powierzchownych instynktów, i wsłuchać się w głąb swojej duszy.
Muszą to zrobić sami. Nie ma co wymyślać żadnych fantastycznych dowodów.
Jezus powiedział, ze drzewo poznać po jego owocach. To jest jedna ze wskazówek. Wiele takich wskazówek jest w piśmie świętym.
Ludzka dusza jest "odbiornik radiowy" nastrojona na pewne "częstotliwości", czyli mamy zakodowane pewne systemy zachowań i praw. Jeżeli zaczniesz czytać jakąś książkę i jej przekaz będzie pasował do tego co masz w duszy, to wtedy inne zagadnienia z tej książki będziesz łatwiej przyjmował, już bardziej na wiarę.
Aby to się stało, aby dusza mogła wychwycić te "fale" w Biblii to człowiek musi być wyciszony od powierzchownych instynktownych myśli dnia codziennego.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Prot dnia Pon 10:07, 22 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Marek MRB
Gość
|
Wysłany: Pon 17:46, 22 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Wiele osób sądzi że dogmat bywa ogłaszany gdy w Kościele „powstanie” wiara w jakieś twierdzenie. Otóż nic bardziej błędnego – dogmat jest jedynie potwierdzeniem wiary Kościoła co do kwestii, w której nagle wysunięto jakieś wątpliwości.
To jest trochę tak jak z Księżycem. Wszyscy ogólnie wiedzą, ze nie jest zbudowany z zielonego sera. Nagle, po wiekach ktoś zaczyna tak twierdzić. Z początku nikt poważny z tym nie polemizuje - ale jak niektórzy nauczyciele zaczynają tak uczyć w szkołach, to wreszcie wydaje się jakiś oficjalny komunikat...
Orzeczenie dogmatu następuje nie dlatego „ze się papież skądś dowiedział” albo ze „papież tworzy nową doktrynę”, lecz dlatego i wtedy gdy jakąś Prawdę wiary pewne grupy w Kościele kwestionują (czyli gdy jest spor) względnie wtedy gdy papież uznaje konieczność podkreślenia tej czy tamtej Prawdy wiary, dotychczas nie ujętej w formie orzeczenia doktrynalnego.
Niestety, nie jestem w stanie omówić pochodzenia każdego z dogmatów (to temat na grubą książkę). Niemniej takie książki już napisano i są dostępne w księgarniach katolickich.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Rania
VIP

Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 1039
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 14:43, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Cytat: | dogmat jest jedynie potwierdzeniem wiary Kościoła co do kwestii, w której nagle wysunięto jakieś wątpliwości. |
a na jakiej podstawie to Kosciol ma racje a nie ci co maja watpliwosci?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Marek MRB
Gość
|
Wysłany: Pią 14:50, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Na podstawie bezpośredniego ustanowienia Jezusa.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:11, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Rania, Rania weszła na forum, hehehe,i od razu włącza się myślenie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:37, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Nieomylność papieża w sprawach wiary:
Wiadomo, że Duch Święty działa cały czas w kościele i to właśnie dlatego papież posiada szczególne łaski, które pomagają mu prowadzić Kościół ku dobru, jednakże jak wytłumaczyć to komuś kto tego nie rozumie i twierdzi, że żaden człowiek nie jest nieomylny i neguje to, że Duch Święty pomaga mu, a jeszcze na dodatek dodaje, że Ojciec święty wykorzystuje swoją władzę(nieomylność) do podejmowania złych decyzji m.in na soborach.
barteko2 twoja wypowiedż, świadczy o czymś bardzo omylnym, nie z twojej strony
Chodzi o pojmowanie pewnych ważnych kwestii w sprawie wiary, np:"Piekło, czym ono jest?"
Jak zauważyłeś Papież, powinien jako przedstawiciel Kościoła mieć dary Ducha Świętego, a tymczasem na temat piekła, Jan Paweł Drugi wypowiada się że, Piekło to symboliczny twór i nie ma prawa bytu.
Natomiast jego następca Benedykt 16, twierdzi że Piekło jest jak najbardziej rzeczywistym miejscem bytu po śmierci.
Czy któryś z nich oszukuje Ducha Świętego, tak twierdząc całkiem na odwrót, czy tego Ducha Świętego nie mają?
Można sprawdzić że tak własnie jest, nie wymyśliłem tego sobie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:41, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
barteko2 dla jasnosci, ten cytat jest z twojego postu: Cytat: | Nieomylność papieża w sprawach wiary:
Wiadomo, że Duch Święty działa cały czas w kościele i to właśnie dlatego papież posiada szczególne łaski, które pomagają mu prowadzić Kościół ku dobru, jednakże jak wytłumaczyć to komuś kto tego nie rozumie i twierdzi, że żaden człowiek nie jest nieomylny i neguje to, że Duch Święty pomaga mu, a jeszcze na dodatek dodaje, że Ojciec święty wykorzystuje swoją władzę(nieomylność) do podejmowania złych decyzji m.in na soborach.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Marek MRB
Gość
|
Wysłany: Pią 15:51, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
andrzej napisał: | Nieomylność papieża w sprawach wiary:
Wiadomo, że Duch Święty działa cały czas w kościele i to właśnie dlatego papież posiada szczególne łaski, które pomagają mu prowadzić Kościół ku dobru, jednakże jak wytłumaczyć to komuś kto tego nie rozumie i twierdzi, że żaden człowiek nie jest nieomylny | Wystarczy go spytać kto w takim razie spisał biblię... Cytat: | i neguje to, że Duch Święty pomaga mu, a jeszcze na dodatek dodaje, że Ojciec święty wykorzystuje swoją władzę(nieomylność) do podejmowania złych decyzji m.in na soborach. |
Jakoś tak się składa, że wokół nieomylności papieskiej pojawiło się wiele nieporozumień. Tak wiele, że większość zastrzeżeń wygłaszanych przez oponentów skierowana jest nie przeciw nauce Kościoła na ten temat, lecz przeciw popularnym mniemaniom, które biorą za tę naukę. Dlatego postanowiłem zacząć od prezentacji kilku najbardziej rozpowszechnionych nieporozumień na temat nieomylności.
Nieporozumienie nr 1 – zakres nieomylności
Niektórzy zdają się oczekiwać nieomylności „absolutnej” - we wszystkich wystąpieniach i we wszystkich sprawach. Nierzadko taka osoba podaje przykład jakiejś pomyłki papieża i triumfalnie obwieszcza, że udowodniła błędność dogmatu o nieomylności.
Tylko że…
Kościół nic takiego o papieżu nie mówi !
Dogmat o nieomylności papieskiej zdefiniowany przez I Sobór Watykański mówi, ze: - przedmiotem nieomylności jest tylko nauczanie w sprawach wiary i obyczajów. W jej zakres nie wchodzą wiec np. wskazówki papieża dotyczące dyscypliny i zarządzania Kościołem, opinie o gospodarce i teoriach naukowych itd. itp.
- podmiotem nieomylności jest w pierwszym rzędzie Kościół jako całość, a dzięki niej biskup rzymski. Papież po prostu wyraża wiarę Kościoła.
- warunkiem nieomylności jest sprawowanie papieskiego urzędu ex cathedra, co znaczy, ze papież ma przemawiać jako nauczyciel Kościoła powszechnego. Obowiązuje tutaj zasada, ze „Tylko wtedy należy uznać jakąś naukę za nieomylnie określoną, gdy zostało to wyraźnie stwierdzone”.
Od siebie dodam, ze wystąpienia ex cathedra są ekstremalnie rzadkie (jeśli pominąć orzeczenia kanonizacyjne, w XX wieku byłoby jedynie jedno takie orzeczenie, w XIX –dwa, w XVIII i XVII nie było żadnego).
Tak wiec nie wystarczy ze papież cos powie, twierdzi, a nawet ze napisze bulle lub encyklikę - to musi być wystąpienie w specjalnym trybie. Jest to tryb na tyle wyraźny (sprawowany w odpowiedniej formie, ze specjalnym rytuałem aby nie było nieporozumień), że nie da się go pomylić z innymi – nawet bardzo oficjalnymi – wypowiedziami. Tak więc nawet jeśli papież wydaje bullę czy encyklikę, nie ma to nic wspólnego z nauczaniem nieomylnym.
Powiem jeszcze więcej - nie tylko mało jest spraw w których papież wypowiada się ex cathedra i jest nieomylny - papież tez - w sposób oczywisty - nie wszystko wie. Jest wiele kwestii teologicznych, co do których Kościół nie ma depozytu objawienia. W takich wypadkach papież - choćby chciał - nie może się wypowiedzieć nieomylnie.
Jedną z takich kwestii co do których Kościół nie ma Prawdy Objawionej jest kwestia zbawienia niemowląt umierających bez Chrztu Św. Przypuszczamy ze są zbawione (choć są – i były na przestrzeni dziejów - i inne hipotezy) ale dogmatu nie ma.
To wszystko oczywiście nie znaczy, że można sobie lekceważyć „zwykłe” nauczanie Kościoła.
Cytat: | Jan Paweł Drugi wypowiada się że, Piekło to symboliczny twór i nie ma prawa bytu. | Cóż Ty mówisz ? Proszę o cytat
Cytat: | Można sprawdzić że tak własnie jest, nie wymyśliłem tego sobie. | Sprawdzam ! Czekam na cytat z JPII
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 16:34, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Na temat JP2 Cytat: | webmaster@niedziela.pl | ORAZ CYTAT Cytat: | Wiele na ten temat mówił przez cały pontyfikat także Jan Paweł II, dla którego piekło było równoznaczne z odrzuceniem Boga. „Piekło to jest sytuacja, w której znajduje się ten, kto ostatecznie odrzuca miłosierdzie Ojca, nawet w ostatniej chwili swego życia” – mówił Papież podczas jednej z katechez. Przywołuje w niej biblijne obrazy piekła, ognia i potępienia, podkreślając zarazem, że należy je właściwie tłumaczyć. „Wskazują one na całkowitą frustrację i pustkę życia bez Boga. Bardziej niż miejsce, piekło oznacza sytuację, w której znalazł się ten, kto dobrowolnie i ostatecznie oddalił się od Boga, źródła życia i radości – uczył Jan Paweł II. – Potępienia więc nie należy przypisywać inicjatywie Boga, gdyż w swojej miłosiernej miłości może On pragnąć jedynie zbawienia istot przez siebie stworzonych”.
Odpowiedż Benedykta 16. | Zdanie Benedykta XVI, które wywołało w świecie tak wiele kontrowersji, brzmi: „Jezus przyszedł, aby powiedzieć nam, że chce nas wszystkich widzieć w raju i że piekło, o którym mało się mówi w naszych czasach, istnieje i jest wieczne dla tych, którzy zamykają serce na Jego miłość”.[/url]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Marek MRB
Gość
|
Wysłany: Pią 16:41, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
I gdzie widzisz tu sprzeczność ?!!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
andrzej
VIP

Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 16:47, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
Według JP2, Piekło jest sytuacją a nie miejscem.
Według B16, Piekło istnieje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Marek MRB
Gość
|
Wysłany: Pią 17:06, 02 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
andrzej napisał: | Według JP2, Piekło jest sytuacją a nie miejscem.
Według B16, Piekło istnieje. |
Czyli że dwa zdania też są sprzeczne:
1. Samotność jest stanem umysłu a nie miejscem
2.Samotność istnieje
?
Piekło oczywiście istnieje. I oczywiscie jest stanem duszy. Czy jest też mejscem - to zależy jak pojmujemy "miejsce" w rzeczywistości nieogranioczonej czasem i przestrzenią.
Dla jasności tekst BVI, zawierajacy identyczne przesłanie co przytoczony przez Ciebie fragment nauczania JPII:
(...)Przepaść, ktora nazywamy piekłem, wybiera sobie sam człowiek. Rzecz polega w istocie na tym, że człowiek chce być całkowicie samodzielny. Piekło to chcieć być tylko sobą, wynik zamknięcia się człowieka w sobie. I na odwrót-do istoty tego, co nazywamy niebem należy, że można je tylko otrzymać, tak jak piekło można tylko dać sobie. Niebo, wypełnienie miłości, jest zawsze darem. Piekło jest osamotnieniem tego, który nie chce niczego przyjąć, odrzuca swój status żebraka i chce polegać na sobie (...)
albo to
„Istnienie nieba opiera się na tym że Jezus Chrystus jest jako Bóg człowiekiem i że udzielił bytowi człowieka miejsca w bycie samego Boga.
Człowiek jest w niebie wtedy i w takiej mierze, kiedy i w jakiej mierze jest z Chrystusem. Przez to znajduje miejsce swego bytu jako człowiek w bycie bożym. Wybrani razem – jako jeden Chrystus – są niebem.”
(Polecam przy okazji J.Ratzinger „Śmierć i życie wieczne”)
A tu co mówi na ten temat oficjalna wykładnia katechizmowa:
"Kanon 1023
Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem oraz są doskonale oczyszczeni, żyją na zawsze z Chrystusem. Są na zawsze podobni do Boga, ponieważ widzą Go „takim, jakim jest” (1 J 3, 2), twarzą w twarz.
Kanon 1024
To doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, jest nazywane „niebem”. Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia.
Kanon 1025
Żyć w niebie oznacza „być z Chrystusem”. Wybrani żyją „w Nim”, ale zachowują i - co więcej - odnajdują tam swoją prawdziwą tożsamość, swoje własne imię.
Kanon 1026
(…)Życie błogosławionych polega na posiadaniu w pełni owoców odkupienia dokonanego przez Chrystusa, który włącza do swej niebieskiej chwały tych, którzy uwierzyli w Niego i pozostali wierni Jego woli. Niebo jest szczęśliwą wspólnotą tych wszystkich, którzy są doskonale zjednoczeni z Chrystusem.
Kanon 1027
Tajemnica szczęśliwej komunii z Bogiem i tymi wszystkimi, którzy są w Chrystusie, przekracza wszelkie możliwości naszego zrozumienia i wyobrażenia(…)"
Ostatnio zmieniony przez Marek MRB dnia Pią 17:08, 02 Lis 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
barteko2
Początkujący

Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rymanów
|
Wysłany: Nie 15:49, 04 Lis 2012 Temat postu: |
|
|
powiem, że wiele się zastanawiałem nad tym. I sam doszedłem do wniosku, że dogmaty to kwestia wiary. Otworzyliście mi oczy na pewne sprawy. wielkie dzięki:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|